Autor Wątek: Korzenie i Namaczanie.  (Przeczytany 8210 razy)

Offline Michal

  • Moderator
  • MODERATOR GLOBALNY
  • Sum
  • *******
  • Wiadomości: 4769
  • Płeć: Mężczyzna
    • Arowana PL
Odp: Korzenie i Namaczanie.
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 17, 2009, 03:47:02 am »
Jak byłem u Pawła M i widziałem jego problem z dorodnym korzeniem wpadłem na pomysł gotowania korzenia w parowniku. Dla niewtajemniczonych jest to taki ogromny garnek o pojemności ok 500 - 1000 litrów. Używa się go na wsiach do gotowania czy raczej parowania żarcia dla świnek. Tylko ile tam soli trzeba i ile drewna. Ten parownik, który ja widziałem opalany był drewnem lub węglem. I nie orientuję się aby były jakieś inne sposoby ogrzania takiej ilości wody  ;D  A może stara wanna, dużo drewna, piwa i kiełabsek no i kumpli z forum albo innych kumpli i koleżanek i wtedy powiedzenie "upiec 2 pieczenie przy jednym ogniu" zyskało by inne znaczenie. ;D ;D Ale dużo i mi się użyło. Pozdrawiam i na zdrowie

Tylko gdzie do takiej wanny przykrywkę znależć :) Jak ja gotowałem korzenie na kilku palnikach w ogromnej balii przez kilka godzin to w domu miałem saunę a i tak ten największy korzeń mi nie utonął :(
Michał

580 l.
Bagrichthys Macracanthus, Phalacronotus Bleekeri

Offline Paweł M

  • Arowana
  • *****
  • Wiadomości: 1112
  • Płeć: Mężczyzna
  • ArowanoManiaK
Odp: Korzenie i Namaczanie.
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 17, 2009, 09:37:06 am »
no ale za to pewnie później w akw szybciej zatonął
scleropages jardini

Offline damian

  • Arowana
  • *****
  • Wiadomości: 1845
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Korzenie i Namaczanie.
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 17, 2009, 22:30:14 pm »
Tylko gdzie do takiej wanny przykrywkę znależć :)

Po co przykrywka? ognisko najwyżej się przeciągnie ;D
A tak na poważnie to zwykła szyba się nadaje doskonale

Pozdrawiam
Pozdrawiam Damian R

Offline Paweł M

  • Arowana
  • *****
  • Wiadomości: 1112
  • Płeć: Mężczyzna
  • ArowanoManiaK
Odp: Korzenie i Namaczanie.
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 17, 2009, 23:11:52 pm »
generalnie pomysł Damiana wydaje się być godny sprawdzenia - gdy znowu wybiorę się na półwysep po jakieś drzewo to napewno go wypróbuje
scleropages jardini

Offline damian

  • Arowana
  • *****
  • Wiadomości: 1845
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Korzenie i Namaczanie.
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 18, 2009, 09:50:04 am »
gdy znowu wybiorę się na półwysep po jakieś drzewo

Daj znać to może wybiorę się z Tobą PS jeżeli nie będę balastem heh
Pozdrawiam Damian R

Offline damian

  • Arowana
  • *****
  • Wiadomości: 1845
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Korzenie i Namaczanie.
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 02, 2010, 22:03:07 pm »
co do namaczania to mój zatonął po ok 4 miesiącach a przygotowanie go do zanużenia wyglądało tak:

Po tym co na zdjęciach w łazience zrobiłem saunę lejąc przez ok 1 godz bardzo gorącą wodę. Na bojlerze wskazówka była aż na zagrożonym polu. Temp ok 90 kilka stopni. Myślałem, że się wężyk ok prysznica rozpuści.

Oczywiście dodatki widoczne na zdjęciu nr 1 nie są niezbędne.

Po całej operacji z wodą nic się nie działo, a ryby nie chorowały. ;D
« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2010, 03:58:33 am wysłana przez Michal »
Pozdrawiam Damian R

Offline Paweł M

  • Arowana
  • *****
  • Wiadomości: 1112
  • Płeć: Mężczyzna
  • ArowanoManiaK
Odp: Korzenie i Namaczanie.
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 02, 2010, 22:12:49 pm »
myślałem, że będziesz drążył temat z parnikiem...
scleropages jardini

Offline damian

  • Arowana
  • *****
  • Wiadomości: 1845
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Korzenie i Namaczanie.
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 02, 2010, 22:24:38 pm »
w rzeczywistości to zrobiłem w łazience taki gigantyczny parnik ;D
Pozdrawiam Damian R

Online Jollero

  • Brzanka
  • **
  • Wiadomości: 149
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bartek, 2000l, Amazonka
Odp: Korzenie i Namaczanie.
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpień 04, 2016, 14:13:16 pm »
Ja jak preparowałem swoje korzenie, najdłuższy ponad 2 metry to tez nie miałem odpowiedniego naczynia żeby je wygotować. Zrobiłem tak:

1. Dokładnie oczyściłem je dokładnie z kory i innych luźnych paprochów itp. (do tego bardzo dobrze nadała się szczotka druciana ręczna i tak montowana do wiertarki, oraz śrubokręty)
2. Ustawiłem sobie korzenie oparte o ścianę pod prysznicem i zagotowałem solidną porcje solanki (kilka garnków) i wszystko starałam się oblać tym wywarem.
3. Następnie spłukałem korzenie świeżą wodą i następnie zamontowałem w akwarium.

Po takiej kuracji nic się nie działa z wodą ani z rybami, kolor wody był jasny a na powierzchni nie pływały żadne farfocle itp. Wszystko zależy od dokładności wykonania. moim zdaniem samo oblanie wrzątkiem wystarczy żeby zabić bakterie i wygonić nieproszonych gości zamieszkujących korzonek:P

Żeby zatopić je po wodą zastosowałem plecionkę i kamienie. Z początku nie wygląda to estetycznie ze względu na te kamienie ale po czasie ich część wyjąłem bo wyporność korzeni się zmniejszyła:)

Ogólnie duże korzenie potrzebują dużo czasu zanim zaczną tonąć... Ja po pół roku miałem lekko pływające korzonki potem była przeprowadzka i przez parę dni bez wody leżały i historia od początku się zaczęła.

Offline krasiu

  • Neon
  • *
  • Wiadomości: 20
  • Płeć: Mężczyzna
  • C.Melaniae, C.ocellaris, P.hystrix, P.yepezi :]
Odp: Korzenie i Namaczanie.
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpień 06, 2016, 09:41:53 am »
Nie ma złotego środka na korzenie, a raczej ich szybsze zatopienie, ale z mojego doświadczenia wiem, że korzenie moczone w deszczówce znacznie szybciej namakają niż w kranówie. Wanna na zewnątrz pod rynne, pare kilo soli do tego i czekać :)