Autor Wątek: DENITRYFIKATOR  (Przeczytany 244 razy)

Offline mariuszmikolow

  • Brzanka
  • **
  • Wiadomości: 63
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz
DENITRYFIKATOR
« dnia: Grudzień 27, 2018, 10:18:20 am »
DENITRYFIKATOR

Nareszcie udało mi się go właściwie odpalić i wyregulować, ale zacznijmy od początku. W moim akwarium zależało mi na niskim poziomie no3. Osiągnięcie poziomu poniżej 20 wymagało częstych podmian wody, tzn: 2x w tygodniu musiałem zapinać węże do wody - 1 zasilający z filtrem węglowym i odpływowy z kranu akwariowego do kanalizacji - podmiany były wykonywane w nocy od ok godziny 23 do rana 7-8, przepływ wody 0,7 - 1,1 l/min. Czyli całkiem sporo... ale parametry miałem stabilne, choć wcale nie takie niskie jakbym chciał. W moim akwarium oprócz no3 mierzę jeszcze PH, PO4 i ... nic więcej (do tego wrócę później). Przed uruchomieniem PH było stabilne 7, PO4: 1,5. Nigdy nie mierzyłem twardości, żelaza, wapnia czy czegokolwiek innego...

Najlepszy rozwiązaniem na zaoszczędzenie wody i jednoczesne obniżenie no3 w akwarium jest denitryfikator. Inspiracją do odpalenia oczywiście był jedyny i rzetelny artykuł na ten temat (po polsku), którego link przedstawiam:

http://pieczatki-wizytowki.pl/denitryfikator/

Koniec wstępu - zaczynamy! (będę się odnosił do powyższego artykułu, dlatego warto się z nim zapoznać):

U mnie nie montowałem, żadnego węża ogrodowego... litości - ja odpaliłem to na prawdziwym sprzęcie akwarystycznym - polski Aquael - a dokładniej AQUAEL MULTIKANI + 3x przedłużka do rozbudowy filtra (warto mieć możliwość rozbudowy lub zmiejszenia pojemności filtra - a Multikani jest najlepszym rozwiązaniem, ale musiałem założyć inną pompę, bo oryginalna nie mogła przepompować wody przez filtr. Do napędu użyłem Resun B-700. Głowica powędrowała do ostatniej 4 komory, a skręcony łącznie z 4 elementów Multikani pod akwarium. Cały filtr został zasypany ceramiką (najtańszą na allegro), dodatkowo na powrocie zainstalowałem trójnik to spuszczania wody do pomiarów. Jeszcze dodatkowo potrzebowałem czasówki. Poskładałem całość i odpalamy:

Na początek prawdziwe odpowietrzanie - załączyłem filtr na kilka godzin, żeby wszystkie pęcherzyki powietrza wypłynęły z filtra. Filtr wyłączyłem - otwarłem go, strzykawką wlałem 5 ml alkoholu i włączyłem na 3 SEKUNDY, żeby wódka rozprowadziła się we filtrze, ale żeby się nie dostała do akwarium. Filtr stał 72 godziny, po tym czasie spuściłem wodę z filtra do wiaderka, unosił się zapach siarkowodoru, to znaczy że bakterie z całą pewnością się wytworzyły, wodę z pierwszego przelania oczywiście wylałem do kanalizacji. Następie filtr stał u mnie 48 godzin (zgodnie z radą z artykułu), spuściłem ok pół szklanki wody z powrotu filtra i zaczynam mierzyć tą wodę: najważniejsze, żeby woda nie śmierdziała, żeby ryb siarkowodorem nie zatruć. Woda nie śmierdział, ale testy wykazywały mi (ku mojemu zdziwieniu), że no3 jest takie same jak w akwarium... ale postanowiłem, że odpalam dalej... ale trochę wolniej niż instrukcja z linka. Zacząłem filtr przyspieszać z przeliczeniem 0,8 tzn. następne płukanie skrócone o 20%, czyli po 40 godzinach (dokładnie 48*0,8 = 38,4). wody wylatującej z filtra już nie mierzyłem do końca odpalania, gdyż płukania według wyliczeń wychodziły w czasie gdy nie było mnie w domu (pracuje na 3 zmiany). W niedzielę zaprogramowałem czasówkę 40 godzin - 1 minuta płukania, następnie 32 godziny (40*0,8 = 32), następnie 25h i 40 min postoju i min płukania (32*0,8 = 25,6) i według tego schematu zaprogramowałem cały tydzień do następnej niedzieli. W niedziele czasówkę przesterowałem aż czas przerwy między minutowymi płukaniami skrócił się do 3 godzin. Gdy osiągałem 3 godziny, skończyłem przyspieszanie i zaprogramowałem na stale 3 godziny postoju (tzn 8 cykli na dobę - 2h 59min filtr stał i 1 min się płukał) - w czasie odpalania nie mierzyłem wody wylatującej z filtra, ale mierzyłem wodę w akwarium i no3 zaczęło spadać, a w czasie odpalania filtra nie robiłem podmian wody - czyli miałem pewność, że filtr zaczął działać prawidłowo, mimo tego, że po 48 godzinach pomiary wskazywały, że coś jest nie tak.

UWAGA, UWAGA, UWAGA: przy odpalanie filtra spadło mi ph do 6,4 (denitryfikator obniża ph!!!) - byłem na to przygotowany - do głównego filtra (w moim przypadku panela filtracyjnego dołożyłem ok 3,5 kg żwiru koralowego - po 12 godzinach ph było 6,8 - a po kolejny 24h ph= 7. (i tu uwaga nie mierzę twardości ani niczego innego i nie wiem jak zmieniają się inne parametry, ale ph wróciło do pożądanej wartości 7 - i teraz jest cały czas stabilne)

Filtr działał tydzień na 8 cykli, po tygodniu przyspieszyłem na 9 cykli (2h 39min postoju), a po kolejnym tygodniu nastawiłem na 10 cykli (2h 23 min postoju). Po 3 tygodniach (BEZ ŻADNYCH PODMIAN WODY) no3 było poniżej 5!!!

Denitryfikator od miesiąca ustawiony jest na 10 cykli na dobę, w tym czasie zrobiłem 2 podmiany wody (o niższym przepływie 0,6-0,7 l/min, czas podmiany 7 godzin). To znaczy, że teraz robię podmiany 6 razy rzadziej (1 podmiana na 3 tygodnie), a no3 spadło super nisko (tzn poniżej 5).

KOSZTY: (obecne ceny z allegro)

AQUAEL MULTIKANI - 140zł
3x przedłużka do filtra - 3x25zł =75zł
ceramika 4x7zł =28zł
czasówka 20zł
trójnik ok 20zł (nie pamiętam - kupiłem go w obi - jak będę kiedyś odpalał taki filtr to wcale nie będę go montował)
pompa resum 35zł

łącznie ok 320zł

*Ja dodatkowo kupiłem UPS i podpoiłem do niego pompę z panelu filtracyjnego i denitryfikator (cena UPS 195zł). Po zakupie ups'a okazało się, że w moim przypadku kabel z głowicy resuma jest za krotki (o 2 cm...). Miałem głowicę aquael 2000 wolną i ją podmieniłem (maksymalnie stłumiłem ją na regulacji)

PODSUMOWANIE: jednym słowem: WARTO!!!
akwarium 210*80*41, 6x Geophagus Altifrons, Potamotrygon P14 Galaxy