Autor Wątek: Problem z hybrydami leo  (Przeczytany 2409 razy)

Online Raffy

  • Brzanka
  • **
  • Wiadomości: 85
Problem z hybrydami leo
« dnia: Luty 22, 2017, 20:08:50 pm »
Hejo

Dostałem ostatnio hybrydy leo z azji, ładne rybska. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że dziwnie się zachowują. Ryby przychodzą tłuste, stan na oko jest ok. Ale chyba coś w środku im siedzi. Porównywalnie gorzej oddychają, czasami zrywają się i pływają do tyłu-przodu, jakby próbowały czegoś się pozbyć i to nie jest chwila, czasami trwa to pół dnia i widzę, że się męczą z tym. Zachowują się dokładnie tak samo, jak motoro która próbuje zrzucić czegoś z siebie ale na nich nic nie siedzi, i to nie jedna sztuka tylko kilka. Co dziwniejsze... siedzą z młodymi P14 z krajowej hodowli, im NIC nie dolega, zero takich zachowań i żerują ze piasek fruwa, normalne zdrowe młode płaszczki i widzę w nich reproduktorów w przyszłości. Ale hybrydy, to siedzą i oddychają. Już dwie padły. Mam je w trzech akwariach, w każdym osobny obieg.

Walczyłem z temperaturą 30-32C, solą 2g na litr. No3 niskie, max 10. Amoniaku i no2 nie ma mowy. Aaa i woda kranówka jak zawsze. I tak jak pisałem, P14 wychodzą z siebie z radości, motoro to samo. Ale hybrydy...? Co z nimi jest? Może faszerowane jakimś syfem z Azji? Bo wiadomo jak tam traktują ryby, hodowane na przemysł akwarystyczny - hormony, farby i bóg wie co jeszcze. Bawiłem się w różne sposoby, żeby te hybrydy jakoś stanąć na nogi ale gdzie tam, Praktycznie bezradny już jestem, a mam trochę płaszczek - ponad 20 motoro, para p14, kilka sp. peru, jedna scobina, jedna schroederi więc jakieś tam doświadczenie mam, widzę ich mowę i wiem co lubią. Ale z hybrydami nie mogę się dogadać i zdecydowałem się napisać tutaj posta. Ma ktoś jakieś doświadczenie z płaszczkami z azjatyckiej hodowli? Cokolwiek?

Online Raffy

  • Brzanka
  • **
  • Wiadomości: 85
Odp: Problem z hybrydami leo
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 23, 2017, 10:22:36 am »
Kolejna padła - w akwarium z p14 siedziała, wczoraj jeszcze pływała i po południu zaczęła gorzej oddychać. Dziś trup. A  p14 szaleją za pokarmem, az o mało nie wyskakują z akwarium i ciągle są aktywne, ciekawskie wszystkiego - normalne młode, zdrowe płaszczki. Zero pomysłu, jedyne co mi przychodzi to ze, są czymś nafaszerowane, bo nie wiem jak to wyjaśnić. Wyprowadzałem na prostą najbardziej przywalone płaszczki z importu...wychudzone, poranione i zawsze odbijały. Zwłaszcza te które przychodzą jako 'hystrix'. A te tłuste i się przekrecają i trafiają do piachu. WTF????? Przecież to ciężko zabić normalnie, płaszczki są bardzo odpornymi rybami, a tu.......

Offline Jollero

  • Brzanka
  • **
  • Wiadomości: 162
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bartek, 2000l, Amazonka
Odp: Problem z hybrydami leo
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 23, 2017, 13:52:43 pm »
A te płaszczki z Azji przyjmują pokarm? Czy rozcinałeś trupa w celu sprawdzenia wnętrzności? Masz mikroskop?

Online Raffy

  • Brzanka
  • **
  • Wiadomości: 85
Odp: Problem z hybrydami leo
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 23, 2017, 14:30:25 pm »
No własnie nie posiadam takich rzeczy, nawet nie znam się na wnętrznościach ani nic :/ Płaszczki od samego początku niechętnie jedzą, coś skubnęły ale co to jest. To nie to co te moje, które w pogoni za żarciem potrafią wypaść z akwarium. Właśnie małe itaituby wymłóciły 10cm dendrobeny, wszystko żezrą co da się zjeść. Leo nic.

Offline Jollero

  • Brzanka
  • **
  • Wiadomości: 162
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bartek, 2000l, Amazonka
Odp: Problem z hybrydami leo
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 23, 2017, 14:35:16 pm »
Moim zdaniem to jakiś pasożyt. Podczas dłuższego transportu układ odpornościowy płaszczki się osłabia i jest pewno niższa temperatura i wtedy robale szaleją... jakbyś zrobił autopsje i dał pod mikroskop to można by coś stwierdzić, masz może gdzieś w pobliżu sanepid?

Offline amen999

  • Brzanka
  • **
  • Wiadomości: 154
  • Płeć: Mężczyzna
  • Imie, posiadane akwarium i ryby
Odp: Problem z hybrydami leo
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 23, 2017, 18:17:05 pm »
Ja na twoim miejscu obdzwonil bym weterynarzy i zlokalizować najbardziej kumatego w sprawie ryb i z trupkiem cisnesz do niego na badania mikroskopowe

Wysłane z mojego SM-G388F przy użyciu Tapatalka


Offline Cichlakiler

  • Pielęgnica
  • ***
  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Adam
Odp: Problem z hybrydami leo
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 23, 2017, 21:02:09 pm »
Witam.

Nie jestes pierwszym hodowca, ktory kupil azjatyckie hybrydy, ktore po krotkim czasie z tymi objawami padly.

Ja martwilbym sie juz o cala reszte plaszczek ktore masz, bo po jakims czasie u hodowcow nie przechodzac kwarantanny w osobnych zbiornikach , padaly po kolei dalsze rybki z calego systemu.

Z jednego przypadku obilo mi sie o uszy, ze to jakas bakteria morska zaadaptowana do warunkow slodkowodnych byla.
W Azji wszystko mozliwe. Ja nieznam nikogo kto zamawia plaszczki z Azji. Za duze ryzyko dla ryb wychowanych przez siebie i z odlowu. To, ze tanie juz w Niemczech dla zadnego hodowcy nie jest argumentem. A faktycznie Azjaci maja lade i tanie plaszczki.

Trzymam kciuki aby sie dalej z Twoimi innymi plaszczkami nic nie dzialo. Jak jest to cos bakteryjnego lub wirusowego, to i tak juz to masz w systemie i pozostaje tylko odczekac , jak dobrze Twoje plaszczki z "tym czyms" dadza sobie immunologicznie rade.

Pozdrawiam.

Offline amen999

  • Brzanka
  • **
  • Wiadomości: 154
  • Płeć: Mężczyzna
  • Imie, posiadane akwarium i ryby
Odp: Problem z hybrydami leo
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 24, 2017, 06:54:03 am »
A na bakteryjne rzeczy nie pomoże nadmsnganian? Kiedyś miałem podobną sytuację z dyskami od Stendkera i tylko nadmanganian poradził sobie z bakterią. Nie wiem czy możnaby stosować i plaszczek?  😕

Wysłane z mojego SM-G388F przy użyciu Tapatalka


Online Raffy

  • Brzanka
  • **
  • Wiadomości: 85
Odp: Problem z hybrydami leo
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 24, 2017, 11:01:04 am »
Dzięki Adam, już więcej coś wiadomo. Póki co, żadna nie padła i żadna nie zachowuje się dziwnie - wszystkie młócą wszystko co się da i co się da zjeść, ale wzmocnię je witaminami i przypilnuję, żeby jakość wody była mega... chyba więcej nic nie zrobię? Może coś profilaktycznego im dać (ketapang i inne dziwadła) ?

Narazie bez trupka nie pocisnę do weterynarza, będziemy czekać na rozwój sytuacji :(