Autor Wątek: CITES motorówki na papier  (Przeczytany 2453 razy)

Offline Tuptuś

  • MODERATOR GLOBALNY
  • Płaszczka
  • *******
  • Wiadomości: 784
  • Płeć: Mężczyzna
  • Akwarysta bez zbiornika :P
CITES motorówki na papier
« dnia: Czerwiec 04, 2016, 21:14:57 pm »
na cichlidae.pl chłopakiwrzucili http://ginacegatunki.pl/boliwia-apeluje-o-ochrone-slodkowodnej-plaszczki/
Myślę że warto wrzucić tutaj. Może pora zastanowić się nad swoim hobby i mimo wyższej ceny wybierać hodowlańce  zamiast dzikusów.
Pozdrawiam
Piotrek

Offline drago

  • MODERATOR GLOBALNY
  • Arowana
  • *******
  • Wiadomości: 1273
  • kompletny czub
Odp: CITES motorówki na papier
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 04, 2016, 22:05:04 pm »
Mnie zawsze ciekawią liczby. Według jakich algorytmów są obliczane? 60 tysięcy płaszczek rocznie w obrocie? Coś mi tu nie bangla. Często wchodzę na stronę hurtowni jednej z większych, są różne gatunki płaszczek jednak, po jednej, dwie , trzy sztuki i nie schodzą na pniu. Rocznie może ze sto sztuk wezmą no niech dwieście.
A cites swoją drogą.

Offline noucamp

  • Arowana
  • *****
  • Wiadomości: 1007
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: CITES motorówki na papier
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 04, 2016, 22:17:43 pm »
Trzeba dodać tez ze wiekszosc płaszczek nie przezywa transportu (o ile nie myle pakuja po 8 szt na box o wielkości 15 cm) do tego sa chude jak dzieci w afryce :(

Offline Tuptuś

  • MODERATOR GLOBALNY
  • Płaszczka
  • *******
  • Wiadomości: 784
  • Płeć: Mężczyzna
  • Akwarysta bez zbiornika :P
Odp: CITES motorówki na papier
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 04, 2016, 22:47:56 pm »
Wielu się jara tym że ma ryby WF, osobiście preferuje hodowlańce bosa odporniejsze, często tańsze i niejednokrotnie ładniejsze ale to już do oceny własnej.
Pozdrawiam
Piotrek

Offline arsik

  • Pielęgnica
  • ***
  • Wiadomości: 412
  • Płeć: Mężczyzna
  • Artur, akwaria ok. 100 ;-)
Odp: CITES motorówki na papier
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 13, 2016, 11:39:57 am »
Jeśli ryby WF są dobrze rpwadzone od początku, trafiają na warunki jakie powinny mieć to mają IMO wyższą odporność niż hodowlane.
www.akwapasja.pl www.facebook.com/akwapasjaPL

Za dwadzieścia lat będziesz żałował tylko tych ryb, których nie kupiłeś...;-)

Offline noucamp

  • Arowana
  • *****
  • Wiadomości: 1007
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: CITES motorówki na papier
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 13, 2016, 21:27:03 pm »
Jesteś w stanie to udowodnic? :)

Offline ProjectFlowerhornPL

  • Pielęgnica
  • ***
  • Wiadomości: 357
  • Płeć: Mężczyzna
  • Rafał.
    • flowerhorn.pl
Odp: CITES motorówki na papier
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 14, 2016, 10:41:05 am »
Arsik ma rację. Dowodzą tego spostrzeżenia hodowców.
Też tak uważam.
Natomiast ochrona środowiska nie powinna być akwarystom obojętna.
Jeśli akurat, rzeczywiście jakiś gatunek jest zagrożony. Pojawi się na liście takowych gatunków i nie należy tego wtedy lekceważyć.
Z samego tekstu wrzuconego przez Tupka  nic nie wynika. Boliwia to tylko niewielka część występowania P.motoro
Podejrzewam, że raczej konsumpcyjnie łowią więcej niż na import. Ale kto wie... okaże się pewnie w najbliższym czasie
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2016, 10:48:04 am wysłana przez ProjectFlowerhornPL »
Hodowla azjatyckich Flowerhorn, Half moon, goldfish
Tel.513 020 514 Rafał
http://www.flowerhorn.pl

Offline arsik

  • Pielęgnica
  • ***
  • Wiadomości: 412
  • Płeć: Mężczyzna
  • Artur, akwaria ok. 100 ;-)
Odp: CITES motorówki na papier
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 15, 2016, 12:43:42 pm »
Jesteś w stanie to udowodnic? :)


Ty zapewne w drugą stronę też nie udowodnisz...;-) Ja napisałem IMO więc to są moje spostrzeżenia i obserwacje. Bardzo możliwe, że ktoś ma inne, zupełnie odmienne. Ja go na swoją drogę nie będę nawracał ;-)



www.akwapasja.pl www.facebook.com/akwapasjaPL

Za dwadzieścia lat będziesz żałował tylko tych ryb, których nie kupiłeś...;-)

Offline pawel060

  • MODERATOR GLOBALNY
  • Arowana
  • *******
  • Wiadomości: 1457
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: CITES motorówki na papier
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 19, 2016, 12:46:00 pm »
Tu myślę, że przydałoby się uregulować sprawę właściwego transportu ryb, tak żeby przeżywały, nie podróżowały w takim ścisku jak to nieraz ma miejsce, bo później wcale to nie jest opłacalne i jeszcze ze stratą dla środowiska.

Pozdrawiam,
Paweł