Autor Wątek: Epidemia, pomocy!!!  (Przeczytany 2497 razy)

Offline erythrinus

  • Brzanka
  • **
  • Wiadomości: 50
  • Płeć: Mężczyzna
  • Imie, posiadane akwarium i ryby
Epidemia, pomocy!!!
« dnia: Październik 03, 2014, 09:39:34 am »
Witam!

 Słuchajcie mam ogromny problem. We wszystkich moich zbiornikach dzieje się coś dziwnego. Ryby z dnia na dzień staja się nieco apatyczne i nie pobierają pokarmu, po kilku dniach takiego stanu ryby dalej normalnie pływają z tym że poruszają się jakby z zwolnionym tempie, jakby ktoś z nich wysysał życie, nie jedzą i po jakimś czasie zdychają. W przypadku pielęgnic po jakimś czasie występuje syndrom opadania na dno tzn. ryby głownie leżą brzuchami na dnie jakby miały problem z pęcherzem pławnym, ale od czasu do czasu podrywają się i pływają normalnie. Zewnętrznie nie widać żadnych nawet najmniejszych symptomów choroby na ciałach ryb, rozcięcie martwej sztuki też nic nadzwyczajnego nie wykazało. Zdjęć nie wstawiam bo chore ryby wyglądają zupełnie tak samo jak zdrowe zmienia się tylko ich zachowanie. Zaczęło się to od małych pielęgnic, najpierw pojedyncze zgony Laetacara curviceps i Gepohagus steindachneri potem dopadło wszystkie moje wyrośnięte i piękne Nanacara anomala i Etroplus maculatus. Do tej pory  myślałem że to dziadostwo atakuje tylko pielęgnice, ale straciłem już w podobnych okolicznościach 2 sztuki Lepisosteus platyrhincus a dzisiaj zaobserwowałem podobne objawy (+ jeden zgon) na kilku osobnikach, uważanych przeze mnie dotychczas za odporne, starych, poczciwych gurami dwuplamistych Trichogaster trichopterus. Różne zbiorniki, nieco odmienne parametry wody w zależności od gatunku, nigdzie nie mam problemów z parametrami i wszędzie te same objawy...Nie mam pojęcia co zrobić. Z wcześniejszych prób wiem, że podwyższenie temperatury zabija chore ryby podobnie jak lekka zmiana parametrów wody. Przeniesienie zdrowych osobników do "czystego", świeżo założonego zbiornika nic nie daje, po jakimś czasie i tak pojawia się osobnik z objawami.Jedyny wyjątek to Jedna mała Laetacara cuviceps, którą przeniosłem z wyraźnymi objawami z jednego zbiornika do drugiego (w obu występowało to paskudztwo więc nic nie ryzykowałem) i cudownie ozdrowiała, dzisiaj z ochotą szarpała już nawet mrożonki. Ryby nie padają masowo, co jakiś czas pojawia się osobnik z takimi objawami, poza tym jednym wyjątkiem kończy się to zwykle śmiercią ryby. Jedne ryby żyją z tym dwa dni inne dwa tygodnie nie ma reguły. Niektóre gatunki ryb, w tym też pielęgnic, jak na razie (odpukać) wydają się być odporne. Na razie nic się nie dzieje też z polypterusami, trzciniakami, zbrojnikami i innymi sumami. Jedyna prawidłowość to to że objawy zawsze pojawiają się nagle (rano mamy chorą rybę a dzień wcześniej nic jej nie było). Nie wiem co robić. Spotkaliście się już kiedyś z  czymś takim?

Straciłem już kilka ryb, które był moim oczkiem w głowie.Nie chcę stracić wszystkich ryb, gdyby do tego doszło to chyba się poddam w kwestii akwarystyki...

« Ostatnia zmiana: Październik 03, 2014, 09:43:47 am wysłana przez erythrinus »

Offline Michal

  • Moderator
  • MODERATOR GLOBALNY
  • Sum
  • *******
  • Wiadomości: 4769
  • Płeć: Mężczyzna
    • Arowana PL
Odp: Epidemia, pomocy!!!
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 04, 2014, 04:52:50 am »
Rozumiem że w każdym zbiorniku robisz podmiany wody ?

Kiedy ostatnio robiłeś podmiany wody ?

Czy we wszystkich zbiornikach podmieniałeś wodę ?

Czy używasz jakiś uzdatniacz przy podmianie ?

Czy mierzyłeś parametry wody ?

Pozdr.
Michał

580 l.
Bagrichthys Macracanthus, Phalacronotus Bleekeri

Offline erythrinus

  • Brzanka
  • **
  • Wiadomości: 50
  • Płeć: Mężczyzna
  • Imie, posiadane akwarium i ryby
Odp: Epidemia, pomocy!!!
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 10, 2014, 13:00:39 pm »
Wszędzie robię podmiany cotygodniowo. Nic w tej kwestii się nie zmieniło ostatnio. To są dojrzałe zbiorniki, parametry wody mierzyłem i cały czas są stabilne, tu również od dawna nic się nie zmieniło. Nie zaobserwowałem też żadnego związku zachorowań z podmianami wody więc raczej nie jest to zatrucie żadnym syfem z kranówki. Poza tym wtedy byłyby to raczej masowe objawy a nie u pojedynczych ryb.

Póki co trochę się uspokoiła sytuacja. Większość ryb z gatunków które zachorowały wymarła. Pozostałe są zdrowe.

Offline Michal

  • Moderator
  • MODERATOR GLOBALNY
  • Sum
  • *******
  • Wiadomości: 4769
  • Płeć: Mężczyzna
    • Arowana PL
Odp: Epidemia, pomocy!!!
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 10, 2014, 15:55:43 pm »
Niektóre gatunki ryb bardziej niż inne są podatne na to co w wodzie się dzieje. Dlatego podejrzewam że dana podmiana wody zawierała w sobie "coś" co sprawiło takie a nie inne skutki.

Dla przykładu: Wykonałem cotygodniową podmianę wody. W US informują (poprzez lokalną TV lub na stronie Wodociagów) jeśli parmaetry wody z jakiś przyczyn mogą wychodzić poza normy. Pewnego dnia po bardzo ulewnych deszczach, była informacja o tym że woda w kranach będzie miała podwyższony poziom chloru, jakiś jeszcze innych parametrów i zmienioną barwę. Podmianę niestety wykonałem już w jedym zbiorniku bo za późno zauważyłem informację o zagrożeniu. Coś mi nie pasowało bo woda była lekko brunatna. Padły mi wszystkie 4 sztuki L114 :(

Tak więc to co chciałem Ci przekazać to że czasami właśnie podmiana wody może być powodem problemów w akwariach, gdyż nie wiemy co w jej tak naprawdę jest i jakie zagrożenia niesie. Innego wytłumaczenia nie jestem w stanie znaleźć w Twoim przypadku.

Pozdr.
Michał

580 l.
Bagrichthys Macracanthus, Phalacronotus Bleekeri