Autor Wątek: Fahaka, kolcobrzuch nilowy.  (Przeczytany 17635 razy)

Offline ANd

  • Płaszczka
  • ****
  • Wiadomości: 549
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Fahaka, kolcobrzuch nilowy.
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 18, 2013, 21:40:07 pm »
jak glonojad ma gdzie sie schowac to dobrze koegzystuje z nilowym,bo widze ze nie jest zastraszony,aczkolwiek musi byc wiekszy od nilka moj ma tak z 11cm
Spójrz głęboko w oczy i powiedz co chcesz dostać.

Offline drago

  • MODERATOR GLOBALNY
  • Arowana
  • *******
  • Wiadomości: 1281
  • kompletny czub
Odp: Fahaka, kolcobrzuch nilowy.
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 19, 2013, 04:37:11 am »
Ja mam Steatocranus tinanti. Gdzieś czytałem że rosną dosyć wolno, jednak nie mam odniesienia jak to jest wolno a jak szybko. Nie mam ich jeszcze rok chyba, jednak różnica w wielkości poszczególnych osobników jest. U mnie w tej chwili zajmują jakieś 200 parę litrów. Garbacze szybkie nie są, kolki wcale się nimi nie interesują, nawet jak garbacz próbuje im wyrwać z dzioba robaka. Też jestem zaskoczony taką koegzystencją tych dwóch gatunków. Naprawdę fajnie to wygląda jak garbacz podpływa i łaskocze kolke po brzuchu, jednak widziałem to zachowanie tylko kilka razy i nie mam pojęcia o co w tym chodzi. Ale kolcobrzuch wygląda na zadowolonego. Ja nie dawałem im bardzo długo mięsa ryb, może dlatego mają inne preferencje pokarmowe. Agresja przejawia się podobnie jak u karłowatych, jednak one wcale nie robią sobie żadnej krzywdy, nie ma nawet płetw poobgryzanych. Wygląda to podobnie jak na tym filmie.


Teoretycznie formy z rzeki Volta mogą mieć kontakt z Steatocranus irvinei, jednak garbacze to ryby ściśle związane z dnem.
Garbacze fakt, zresztą mają pewnie zredukowany pęcherz pławny. Nie wiem jak tam u innych ale u mnie ten gatunek kolcobrzucha przebywa głównie w przydennych partiach zbiornika. Czasami siedzą na dnie między kamieniami i bardzo ciężko je wypatrzyć. Podpłynąć pod powierzchnię, nawet po żarcie z tego co widzę też za bardzo im się nie chce.

« Ostatnia zmiana: Listopad 19, 2013, 05:44:09 am wysłana przez Drago »

Offline Ruki

  • Brzanka
  • **
  • Wiadomości: 156
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cichlidae.pl
Odp: Fahaka, kolcobrzuch nilowy.
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 19, 2013, 12:12:15 pm »
No, z tinanti kontaktu na pewno nie mają, chyba że ktoś introdukował te kolcobrzuchy do dorzecza Kongo.  :D
Takie delikatne ataki w brzuch to raczej odganianie ze swojego terytorium, u pielęgnic jest to dosyć częste zachowanie.
Cytuj
Garbacze fakt, zresztą mają pewnie zredukowany pęcherz pławny.
Tak, mają zredukowany pęcherz, z zachowania bardziej przypominają nasze głowacze niż pielęgnice.  :)
pozdrawiam, Łukasz
www.cichlidae.pl

Offline drago

  • MODERATOR GLOBALNY
  • Arowana
  • *******
  • Wiadomości: 1281
  • kompletny czub
Odp: Fahaka, kolcobrzuch nilowy.
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 19, 2013, 14:52:26 pm »
jak glonojad ma gdzie sie schowac to dobrze koegzystuje z nilowym,bo widze ze nie jest zastraszony,aczkolwiek musi byc wiekszy od nilka moj ma tak z 11cm
A jak relacje z innymi gatunkami?


Offline ANd

  • Płaszczka
  • ****
  • Wiadomości: 549
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Fahaka, kolcobrzuch nilowy.
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 19, 2013, 21:09:39 pm »
jak glonojad ma gdzie sie schowac to dobrze koegzystuje z nilowym,bo widze ze nie jest zastraszony,aczkolwiek musi byc wiekszy od nilka moj ma tak z 11cm
A jak relacje z innymi gatunkami?

powiem tak,ja mojego karmie tylko żywcem rybami krewetkami i ślimakami,czyli ponoć tak jak powinienem,no i jeśli chodzi o ryby które nie machają szybciutko płetewkami,to jest olewka,trzebaczek już dobrych parę tygodni pływa w małym akwa z nilkiem i 2 x miał chycnięty ogon,ale myślę że zwinne ryby jak maja gdzie uciekać,to bez większych strachów moim zdaniem można łączyć(chyba) ::))






« Ostatnia zmiana: Listopad 19, 2013, 22:30:52 pm wysłana przez Drago »
Spójrz głęboko w oczy i powiedz co chcesz dostać.

Offline drago

  • MODERATOR GLOBALNY
  • Arowana
  • *******
  • Wiadomości: 1281
  • kompletny czub
Odp: Fahaka, kolcobrzuch nilowy.
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 19, 2013, 22:32:00 pm »
A ryby żywe jakie dajesz?
I co to jest trzebaczek ?

Offline karkonosz

  • Płaszczka
  • ****
  • Wiadomości: 550
  • Płeć: Mężczyzna
  • Różne takie ;D
Odp: Fahaka, kolcobrzuch nilowy.
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 19, 2013, 22:51:46 pm »
A ryby żywe jakie dajesz?
I co to jest trzebaczek ?
"Trzebaczek" to ja bym obstawiał Pseudorasbora parva ;) Swoją drogą też bym je kiedyś poobserwował w akwarium.


Offline ANd

  • Płaszczka
  • ****
  • Wiadomości: 549
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Fahaka, kolcobrzuch nilowy.
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 20, 2013, 00:23:48 am »
Pseudorasbora parva to rybsko ktore trzeba zabijac wedle prawa,a ja karmie wieloma gatunkami ryb
Spójrz głęboko w oczy i powiedz co chcesz dostać.

Offline drago

  • MODERATOR GLOBALNY
  • Arowana
  • *******
  • Wiadomości: 1281
  • kompletny czub
Odp: Fahaka, kolcobrzuch nilowy.
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 21, 2013, 16:11:22 pm »
Ja nie dawałem im bardzo długo mięsa ryb, może dlatego mają inne preferencje pokarmowe.
powiem tak,ja mojego karmie tylko żywcem rybami krewetkami i ślimakami,czyli ponoć tak jak powinienem,no i jeśli chodzi o ryby które nie machają szybciutko płetewkami,to jest olewka,trzebaczek już dobrych parę tygodni pływa w małym akwa z nilkiem i 2 x miał chycnięty ogon,ale myślę że zwinne ryby jak maja gdzie uciekać,to bez większych strachów moim zdaniem można łączyć(chyba) ::))
Pseudorasbora parva to rybsko ktore trzeba zabijac wedle prawa,a ja karmie wieloma gatunkami ryb
Na podstawie tych znikomych informacji, ośmielę się wysunąć hipotezę że zachowanie tego gatunku kolcobrzucha wobec innych ryb w akwarium w dużej mierze może zależeć od zasad jakie zostaną wpojone rybom od małego. Jeżeli będą karmione żywymi rybami to nie ma ch we wsi że będzie się nimi żywiła już do końca. Tak np. opisywał swojego kolca Wojciech Hapke w marcowym numerze naszego akwarium nr. 42 z roku 2003. Po prostu ryba którą nabył była żywiona rybami i niestety innych towarzyszy traktowała nie jak obsadę a jak pokarm.
Nie natknąłem się na razie na analizę treści żołądkowej tej ryby z odłowu, więc nie wiem czy to jest gatunek rybożerny.
Zobaczymy za jakiś czas jeżeli przeżyją u mnie i podrosną jak będą się zachowywały nadal wobec innych ryb.
Jednak w każdym z trzech przypadków które analizowałem, trzeci to gazeta, wynika że szybkie ryby dadzą radę wyżyć, tylko czy to jest dla nich komfortowa sytuacja, czy stres?
Tak myślałem że trzebaczek to czebaczek amurski.



Offline ANd

  • Płaszczka
  • ****
  • Wiadomości: 549
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Fahaka, kolcobrzuch nilowy.
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 21, 2013, 21:17:01 pm »
hehe a wiecie ze dopiero teraz skapnąlem sie ze napisalem trzebaczek? oczywiscie ze chodzilo o czebaczka,nie wiem tak jakos samo,,, wyszlo i nawet jak czytalem to mnie jakos nie razilo,pozdro!
« Ostatnia zmiana: Listopad 21, 2013, 21:21:19 pm wysłana przez ANd »
Spójrz głęboko w oczy i powiedz co chcesz dostać.

Offline karkonosz

  • Płaszczka
  • ****
  • Wiadomości: 550
  • Płeć: Mężczyzna
  • Różne takie ;D
Odp: Fahaka, kolcobrzuch nilowy.
« Odpowiedź #25 dnia: Listopad 23, 2013, 12:30:09 pm »
Pseudorasbora parva to rybsko ktore trzeba zabijac wedle prawa,
And wiem że  Czebaczek amurski jest gatunkiem inwazyjnym absolutnie niepożądanym w rodzimym ekosystemie. Niestety ta niepozorna rybka to prawdziwy rybi najeźdzca, który opanował już praktycznie całą Europe i nietylko, a negatywnych skutków tej inwazji wynikającej niestety z ludzkiej głupoty będzie jedynie przybywać.
Na podstawie tych znikomych informacji, ośmielę się wysunąć hipotezę że zachowanie tego gatunku kolcobrzucha wobec innych ryb w akwarium w dużej mierze może zależeć od zasad jakie zostaną wpojone rybom od małego. Jeżeli będą karmione żywymi rybami to nie ma ch we wsi że będzie się nimi żywiła już do końca. Tak np. opisywał swojego kolca Wojciech Hapke w marcowym numerze naszego akwarium nr. 42 z roku 2003. Po prostu ryba którą nabył była żywiona rybami i niestety innych towarzyszy traktowała nie jak obsadę a jak pokarm.
Nie natknąłem się na razie na analizę treści żołądkowej tej ryby z odłowu, więc nie wiem czy to jest gatunek rybożerny.
Zobaczymy za jakiś czas jeżeli przeżyją u mnie i podrosną jak będą się zachowywały nadal wobec innych ryb.
Jednak w każdym z trzech przypadków które analizowałem, trzeci to gazeta, wynika że szybkie ryby dadzą radę wyżyć, tylko czy to jest dla nich komfortowa sytuacja, czy stres?
Małe szybkie ryby w naturze też mają do czynienia z atakami drapieżników, więc jeśli akwarium byłoby dostatecznie duże, by nie musiały non stop wpadać na kolca i śmigacze pływałyby w większej ławicy to teoretycznie aż tak bardzo stresować się nie powinny. Pytanie jak będzie się zachowywał Fahaka, który żywcem karmiony nie był względem innych dużych ryb.

Offline ANd

  • Płaszczka
  • ****
  • Wiadomości: 549
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Fahaka, kolcobrzuch nilowy.
« Odpowiedź #26 dnia: Listopad 23, 2013, 13:34:56 pm »
UWAGA zmieniam zdanie,sprawdzilem zrobilem glodowke 4 dni,i jednak plecostomusowi sie oberwało,myslalem ze tylko zmniejszy sie ilosc swiderkow,ale jednak powolne ryby moga dostac w ciry,czyli chyba jak u wiekszosci gatunkow,moje cichle jak nakarmione to sa lagodne,a ja glodowke maja pare dni to patrza na siebie ze smakiem,tak samo jest u fahaki,glodny jest zwinny i wszystko chce spróbować a noz sie uda,najedzony plywa ospale:)
Spójrz głęboko w oczy i powiedz co chcesz dostać.

Offline drago

  • MODERATOR GLOBALNY
  • Arowana
  • *******
  • Wiadomości: 1281
  • kompletny czub
Odp: Fahaka, kolcobrzuch nilowy.
« Odpowiedź #27 dnia: Listopad 23, 2013, 22:25:09 pm »
Małe szybkie ryby w naturze też mają do czynienia z atakami drapieżników, więc jeśli akwarium byłoby dostatecznie duże, by nie musiały non stop wpadać na kolca i śmigacze pływałyby w większej ławicy to teoretycznie aż tak bardzo stresować się nie powinny.
W sumie masz rację, dużo zależy od wielkości zbiornika. W większym stres socjalny wywołany przez jedzącego ryby kolcobrzucha jest na pewno o wiele mniejszy, dla tych szybszych ryb.

Pytanie jak będzie się zachowywał Fahaka, który żywcem karmiony nie był względem innych dużych ryb.
UWAGA zmieniam zdanie,sprawdzilem zrobilem glodowke 4 dni,i jednak plecostomusowi sie oberwało,myslalem ze tylko zmniejszy sie ilosc swiderkow,ale jednak powolne ryby moga dostac w ciry
tak samo jest u fahaki,glodny jest zwinny i wszystko chce spróbować a noz sie uda,najedzony plywa ospale:)
Ciekawe pytanie ale częściowo odpowiedział na nie ANd.
Na pewno będzie to zależało od ruchliwości tych dużych ryb. Nie jeden się już przekonał że małe kolki trzymane z powolnymi, o wiele, wiele większymi od nich rybami to zły pomysł. Takie np. zestawy z kolkami jak, skalar, gurami, bojownik, złota rybka czy kiryski to ogołocenie tych ryb z płetw. I to przez gatunki które rybami się nie żywią. Chociaż czy fahak się żywi rybami w naturze? Dobre pytanie.






Offline ANd

  • Płaszczka
  • ****
  • Wiadomości: 549
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Fahaka, kolcobrzuch nilowy.
« Odpowiedź #28 dnia: Listopad 23, 2013, 23:41:17 pm »
myśle ze tak,on jest smietnikiem je wszystko cos w stylu swini,jak sie uda to napewno bedzie smakowało,;)
Spójrz głęboko w oczy i powiedz co chcesz dostać.

Offline ducze

  • Brzanka
  • **
  • Wiadomości: 63
Odp: Fahaka, kolcobrzuch nilowy.
« Odpowiedź #29 dnia: Luty 21, 2017, 08:53:27 am »
Odświeżę temat :)

Po kilku latach z lekko drętwą zbieraniną w baniaku, stwierdziłem, że dość tego i wpuściłem malutką Fahakę :) Wpuściłem do tej zbieraniny, którą mam. Pływają tam generalnie pozostałości wszystkiego. Brzanki sumatrzańskie, brokatowe, jedna denisona, mieczyki, molinezje i nawet 5 neonów ;) Myślałem, że padną ze starości nim kolec podrośnie do jakichś sensownych rozmiarów. Ale po jakimś 1,5 tygodnia już zaczął rozrabiać :) Jak na początku pływał z zawiniętym ogonem, bo wszystko go próbowało skubać, tak z dnia na dzień sytuacja się zmieniła o 180 stopni. Wczoraj widziałem jak wgryzł się w płetwę grzbietową dorosłego mieczyka, odpadł dopiero jak urwał kawał płetwy, mimo że miecz się szamotał jak wściekły (kolec cały 3 cm, mieczyk z 8 bez ogona). Ogólnie na mieczyki jest straszeni napalony, za każdym razem próbuje je z góry atakować, jak tylko są w pobliżu. Oprócz tego poluje jeszcze na ogon denisona (raczej bez szans na powodzenie). Resztą się zainteresuje jak przypadkiem podpłyną do niego z przodu. Za to neony totalnie ignoruje, mogą sobie pływać przed nim i nic. Chyba takich kolorowych ryb nie widują w naturze i nie wie co to.

W jakiej temperaturze je trzymaliście?